Mój nowy szalik
No to zdarzyłam zrobić sobie prezent na święta. Wygrzebałam włóczki, z których robiłam kapę na sofę i wzięłam się za dzierganie w chwilach gdy już mi się nudziła moja firanka, która dalej jest w powijakach. i wydziergałam sobie coś na zimę. Przez kilka dni zastanawiałam się jak wykończyć mój szalik próbowałam chyba z 5 różnych obrobień na krańcach aż się w końcu zdecydowałam na zszycie końców razem i zrobienie szalika kominowego i jestem z tego powodu bardzo zadowolona ;)
Oczywiście dalej rządzi biel czerwień i czerń ale obiecuje ze w kolejnej włóczkowej robótce już ich nie ma ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz